Granica naszego lęku

Granica naszego lęku

Zamknijcie oczy.

Popatrzymy na nasze lęki.


Nie osądzając ich,

nie uciekając przed nimi.


Tylko na nie patrzymy.


Potem wewnętrznie

szeroko otwieramy się

na wszystkie nasze lęki.


Wszystkim im wolno być.


Kiedy pozostajemy spokojni

i bez ruchu

pozwalamy naszym lękom

poruszać się tak, jak one tego chcą.


My sami jesteśmy tylko obecni.

Niczego od nich nie chcemy.


Każdy lęk

jest jakąś osobą

przychodzącą z innej przestrzeni.


Każdy lęk to jakaś osoba,

której czegoś brakuje,

a która chce dokądś dojść.


Pozwalamy im na swobodny przepływ,

Bez względu na to, dokąd są przyciągane.

Pozwalamy im odejść,

nie oglądając się za nimi.


Lęki mają swoje własne życie.


Czy potrafimy wytrzymać ich odejście?

Czy też pielęgnowanie ich jest

dla nas wręcz łatwiejsze?

Pozwalamy im dotrzeć

do końca ich własnej drogi?


Kiedy lęki odchodzą,

każdy z nich we własnym kierunku,

my stawiamy krok do przodu

na naszej własnej drodze.


Na tej drodze przed siebie,

krok po kroku, przechodzimy

obok ważnych osób z naszej rodziny.


Spoglądamy na nie i idziemy dalej

bez względu na to, kto to był lub jest.


Idziemy naszą drogą dalej,

aż dojdziemy do granicy

i nie wiemy,

czy mamy ją przekroczyć

czy też pozostać w jej obrębie.


Kiedy się przed nią zatrzymamy,

pojawi się ruch w obrębie naszych

starych lęków.


Lęki powrócą.


Tak więc skupmy całą naszą siłę

i naszą całą odwagę

aby przekroczyć tą granicę.


Gdzie się wtedy znajdziemy?

Czy nasze Ja poszło z nami?

Czy też pozostało za nami?

Czy nagle znaleźliśmy się na innej płaszczyźnie ducha?


Dokąd was ze sobą zabrałem?

Ku Nowym Ustawieniom Rodzin.

Ku Nowej Świadomości.

Bert Hellinger


Copyright: Bert Hellinger

Tłumaczenie: Anna Choińska