Dziecko budzi rodzica do miłości

Dziecko budzi rodzica do miłości

Czy wiesz, że…

czasami dziecko udaje chorobę, bo robi to dla Ciebie? Nie wie jak inaczej Cię przebudzić ze snu do obecnej miłości. Będzie wewnętrznie szczęśliwe, zewnętrznie zaś stanie się na przykład apatyczne, niedostępne albo zmieni mimikę w zależności od tego, czy je widzisz, czy patrzysz, czy i na ile jesteś. Dzieci kochają najpiękniej. Jak trzeba grając z Tobą, bo innej drogi już nie widzi… „Córeczko, dziękuję że pozwalasz mi się przyłapywać na uśmiechu. Rób to częściej. Będę czujna i obecna…”

dziecko chore fizycznie lub umysłowo – „Diagnoza człowieka to nie choroba od Boga” AHCh – doskonale wie, jak bardzo rodzice są bezradni, wystraszeni co się stanie z ich córką lub synem, czują że nie radzą sobie z myślą o śmierci potomka. Jak wtedy pomaga? Umiera z miłości dla nich… przedwcześnie. „Nic się nie obawiaj mamo / tato… nie stanę się Waszym ciężarem ponad życiem…”. Kilkakrotnie już słyszałam takie historie. Ta ostatnio opowiedziana poruszyła mnie bardzo… „Brat mamy przeszedł na emeryturę i czasami płakał po nocach ze strachu, co będzie z moją kuzynką. Im on głębiej się w tym lęku zapadał, tym bardziej ona była niespokojna. Około roku temu umarła. Zasnęła i się nie obudziła. Żadnych przyczyn… a my nie możemy zapomnieć tego jej uśmiechu na twarzy…pewnie, żeby się wujek nie martwił więcej…

krzyk wstrzymany w czasie porodu, może stać się przyczyną niemówienia przez dziecko. Czułam, że coś jest nie tak, wstydziłam się bardzo, byłam oszołomiona tym, co się wydarza dookoła i darciem się kobiety obok. Nasza córeczka praktycznie nie mówi, ma prawie 5 lat… „Krzycz Słoneczko ze mną, krzycz moje dziecko, chodź pokażę Ci jak…” – powiedziałam. Jeśli matka nie zawoła, dziecko się nie odważy. Jeśli to my rodzice nie weźmiemy odpowiedzialności, ono samo nie da rady. To czego wymagasz od dziecka, jest Twoim osobistym pragnieniem. Czego żądasz od drugiego człowieka, sama dla siebie wymarzyłaś… „Mam tysiące takich oczekiwań Ania, ale milczę…”

możesz nie móc zajść w ciążę, kiedy dziecko ma być darem dla innej kobiety z rodu. To jak złożenie w ofierze komuś, kto wedle wrażliwości naszego serca zasługuje na wyrównanie za to, co nam dał, kiedy byliśmy dziećmi. Jeśli do tego nowe życie ma być w intencji wstrzymania śmierci tej kobiety – „ja żyję tylko po to, aby zobaczyć wnuki” – to strach duszy przed przyjściem na poziomie energii jest zbliżony do strachu fizycznego ciała, kiedy ono już wie że za chwilę będzie oddane do sierocińca… Dzieci przychodzą do nas i dla nas. Jest piękna przypowieść Berta o ofiarowaniu dziecka, w której zadaje pytanie o to, jak patrzyłoby dziecko na rodzica, który mówi NIE… Ty masz swój los, ja mam mój… „Kochana babciu… Twoje Nowe życie tam, kiedy Miłość zawoła, a dla nas Nowe życie tu, kiedy tylko Miłość uzna … Ale dziękuję Ci, że mi pokazałaś, jak być mamą, jak dzielić gesty dobra, mimo wszystko…”

to my rodzice odsyłamy coraz częściej nasze dzieci – mniej lub bardziej świadomie – w świat mediów. Nieuporządkowani w swojej dorosłości, pogubieni w emocjach, nie unosimy czasami więcej konfrontacji twarzą w twarz, serce do serca, słowo do słowa. To bardzo ludzkie. Jednakże odwracalne. „Dobrze Ci robi fakt, że Twój Syn siedzi godzinami przed komputerem… masz miejsce na kurczowe trzymanie się żalu do jego taty…” „Tak…a zarazem krzyczę, aby przestał”. „Przecież ma zastąpić Ci męża…”. Dla kogo, za kogo, w imię jakiej pustki wysyłasz Twoje dziecko w bezkresną przestrzeń ułudy czucia? Czego Ty nie wytrzymujesz tak bardzo… „ Kiedy wrócisz, zobaczysz jak zapadle gra, popatrz i powiedz – jesteś synku niezwykły, jak mnie w tym niesiesz przykuty do obrazów bez czucia i do złości generowanej każdą grą…”

Bert powtarzał wielokrotnie: NIGDY NIE CHODZI O DZIECI.
Dzieci są zawsze zdrowe… jeśli zdrowi są ich rodzice.
Rodzice zaś w każdej chwili mają szansę na to, aby do zdrowia powrócić, zgadzając się na miłość…

*Podane powyżej przemyślenia dotyczą określonych sesji i osób. Wglądy przychodzące z tych spotkań mogą posłużyć wielu. Dzieląc się pomnażam. Dziękuję za Wasze zaufanie.

Anna Hannah Choińska
Instytut na rzecz Pojednania w Rodzinie
Gesty miłości w służbie życia

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *